Uważaj na ciasteczka!
Tutaj korzysta się z ciasteczek. Jeśli nie wiesz o co chodzi, kliknij i przeczytaj!

Na zdjęciu można zobaczyć odpowiedź na tytułowe pytanie. Tak, działa. Wykres to wynik odczytu przeprowadzonego pyłomierzem w pokoju, w którym pracował oczyszczacz. Później miernik został przeniesiony do pomieszczenia z otwartymi drzwiami balkonowymi. Różnica wynosi około 600 proc. Na tym chyba można skończyć test?

Jak wyglądało badanie?

Bardziej dociekliwym polecam lekturę reszty tekstu. Jak przeprowadzone było badanie i co to za urządzenie? Test był prowadzony z prostymi założeniami:

  • Oczyszczacz pracuje przez noc w pokoju o powierzchni ok. 30 m2. Według danych producenta maksymalnie działa w pomieszczeniach większych o dwadzieścia metrów kwadratowych.
  • Rano odczytujemy wskazania pyłomierza w pokoju, a następnie przenosimy miernik do pokoju z otwartymi drzwiami balkonowymi. Po chwili zamykamy je i sprawdzamy po pół godzinie odczyty. Oczyszczacz jest już wyłączony.

Oczyszczacz

W teście wykorzystany był oczyszczacz Boneco Air-washer W490. Koszt zakupu to ok. 1750 zł. Wybrałem go, bo w miarę byłem w stanie pojąć na jakiej zasadzie działa to urządzenie.

 

Mechanizm działania

Jak sama nazwa wskazuje jest to „zmywarka do powietrza”. W jego wnętrzu znajdziemy plastikowe talerze zanurzone w wodzie i wentylator, zasysający powietrze z pokoju. Talerze to mechanizm, który powoduje „przeciągnięcie” powietrza przez wodę i wydmuchanie go z boków urządzenia.

Dla mnie to mechanizm podobny do odkurzacza wodnego, z którego od ponad roku korzystam. Jego przewagę nad zwykłym urządzeniem widzę za każdym razem po sprzątaniu, gdy wylewam wodę z filtra.

Przeglądając inne oczyszczacze przeraziło mnie, że zgodnie z instrukcjami, co kilka tygodniu będę musiał odkurzaczem czyścić wszystkie filtry. W przypadku modelu z filtrem wodnym trzeba być gotowym na wymianę wody co dwa tygodnie i mycie „talerzy” raz w miesiącu. Dodatkowe koszty związane z serwisowaniem to wymiana przed „sezonem” wkładki z paskiem srebra (koszt ok. stu złotych) i zapas odkamieniaczy do wody (ok. 40 zł. na rok).

Przyznaje się, że mechanizmu działania filtrów, które „spalają” cząsteczki lub je specjalnie „jonizują” niestety nie rozumiem. Nie brałem więc ich pod uwagę przy kupnie.

 

Głośność i nawilżanie

Przy zakupie brałem pod uwagę też głośność. Tutaj jest ona podobno poniżej 25 decybeli. Nie mogłem tego zbadać, bo nie mam tak dokładnie wyskalowanego decybelomierza i mieszkam przy ulicy, gdzie średni poziom natężenia dźwięku jest w okolicach 50 decybeli. Urządzenia w trybie oczyszczania jednak prawie nie słychać nawet, gdy przyłoży się do niego ucho.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy uruchomi się nawilżanie. Wtedy w trybie dużej efektywności robi hałas na poziomie 60 decybeli i to przy wysokich dźwiękach. Jeśli w pomieszczeniu zostanie osiągnięta zadana wilgotność to wyłącza się automatycznie.

Z tyłu urządzenia jest kilku litrowy zbiornik na wodę. Zimą przy ogrzewaniu gazowym i nastawieniu wilgotności na ok. 35 proc. starcza na około pięć dni.

Pyłomierz

Test oczyszczacza był prowadzony pyłomierzem AirBeam. Urządzenie kilka lat temu zadebiutowało na Kickstarterze. Bada ono cząsteczki pyłu o wielkości poniżej 2,5 mikrometra. Moim zdaniem są one najlepszym wskaźnikiem jakości powietrza, bo są najbardziej niebezpieczne. Są tak małe, że dostają się bezpośrednio do układu krwionośnego.

AirBeam nie jest czujnikiem profesjonalnym, a raczej bardzo amatorskim. W zeszłym roku jednak testowałem to urządzenie i porównywałem przez tydzień odczyty z pyłomierzem Dust-Track II. Odczyty różniły się o około 10 proc. ale trendy były pokazywane prawidłowo. Minusem AirBeam jest brak możliwości kalibracji.

Jak interpretować wykres?

Wykres, który widać na zdjęciu pokazuje odczyty pyłomierza AirBeam między godziną 10:02 a 10:37. Według odczytu ze stacji pomiarowej w Katowicach w tym czasie w powietrzu było 12 cząstek o średnicy poniżej 2,5 mikrometra w metrze sześcienny powietrza (odczyt widać na smart watch’u). Dopuszczalna norma to 25 cząsteczek. Dzień więc bardzo przyjazny dla naszego zdrowia.

W pokoju z oczyszczaczem wskazania wahają się w okolicach 12-20 cząsteczek (żółte pole na wykresie). Patrząc na odczyty ze stacji oddalonej o około siedem kilometrów, wszystko się zgadza i skuteczność urządzenia można kwestionować.

 

Otwórzmy okno

Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy z czujnikiem wyjdziemy do drugiego pokoju, gdzie są otwarte drzwi balkonowe. Odczyty strzelają w górę i dochodzą do 120 cząsteczek, czyli 600 proc. więcej i blisko pięć razy powyżej dopuszczalnych norm (czerwone pole i wartość szczytowa podana u góry zdjęcia). Tutaj warto pomyśleć chwilę, gdy zimą chcemy rano „przewietrzyć” nasze mieszkanie.

Po kilku minutach zamykam drzwi na balkon. Odczyty spadają do około 60 cząstek, czyli dwukrotności normy. Taki poziom zanieczyszczenia pozostaje już w pokoju.

Podsumowanie

Test oczyszczacza wodnego pokazał, że rzeczywiście poprawia on jakość powietrza w pokoju. Rozbieżności między wynikami oficjalnej stacji pomiarowej a mojego pyłomierza, wynikają głównie z faktu, że mieszkam w bardzo zanieczyszczonej dzielnicy. Rok temu, gdy badałem powietrze profesjonalnym urządzeniem, wyniki były zawsze dużo wyższe. Nie będę jednak w stanie dokładnie pokazać, jak to dzieje się przy różnym poziomie zanieczyszczenia.

Przy kupnie urządzenia zawsze zastanawiająca jest dla mnie cena. Na YouTube można znaleźć filmy instruktażowe, jak zrobić oczyszczacz za kilkanaście złotych (co prawda nie wodny, ale z filtrem stałym). Kupując w sklepie płacimy kilka tysięcy za aparat o dosyć prostej konstrukcji. Patrząc na statystyki i powietrze za oknem warto jednak jest mieć takie urządzenie – robiąc je samemu lub kupując.

plusy

+ oczyszcza powietrze; + cicha praca w trybie oczyszczania powietrza; + w miarę łatwe serwisowanie (wystarczy umyć poszczególne części i nie trzeba nic odkurzacz)
85%

Wynik

-15% za cenę

minusy

- cena (1750 zł. za plastik i cichy silnik oraz prawa autorskie to trochę dużo); - dosyć głośna praca silnika w trybie nawilżania powietrza
Archiwa

Dane z testu

Plik CSV do pobrania na https://goo.gl/81Qihi
A Ty?
Korzystacie z oczyszczaczy powietrza? Myślicie, że to poprawia Wasze zdrowie?

Comments are closed.